Strony

niedziela, 28 lutego 2016

"Zabójczyni i podziemny świat" Sarah J. Maas #Córka Zeusa





















Tytuł oryginału: The Assassin and the Underworld
Seria: Szklany Tron
Tom: dodatek trzeci
Przekład: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 123

"Chciałem, by przysiągł, że już nigdy więcej nie tknie cię nawet palcem. Powiedziałem, że wybaczę mu, jeśli mi to obieca" - Sam

Celaena powróciła do Gildii i ma zamiar ją spłacić i odejść. Jednak okazuje się, że Arobynn żałuje, że ją ukarał i obsypuje ją prezentami. Ma dla niej kolejne zadanie. Musi zabić spiskowca, Donevala, wpływowego człowieka, zamieszanego w interesy handlem niewolnikami. Sam ma jej pomóc, lecz zadanie okazuje się być trudne. Zabójczyni musi wręcz walczyć o życie. Jednak... Kto mówi prawdę, a kto cały czas ją oszukuje?

"Cóż, ale ja przejmuję się tym, co myślisz o mnie. Przejmuję się tym tak bardzo, że zostałem na tym okropnym przyjęciu wyłącznie dla ciebie. Przejmuję się do tego stopnia, że pójdę na tysiąc podobnych, by móc cieszyć się tymi nielicznymi chwilami, gdy patrzysz na mnie z góry, jakbym liczył się mniej od brudu pod twymi butami." -  Sam

Kolejna fascynująca, wciągająca i wręcz wspaniała nowela o lekko zarozumiałej, najlepszej zabójczyni Adarlanu. Wraz z Celaeną wbiegamy w nowe, ekscytujące zdarzenia i  nie mamy czasu na nudę. 
Odczuwałam wszystko, jak ona. Denerwowałam się, dowiadując o wszystkich oszustach i manipulantach, rozmarzałam przy Samie tak bardzo, że zamknęłam książkę i uśmiechałam się sama do siebie. Sarah J. Maas ponownie wciągnęła mnie w swoją historię, pozwalając żyć życiem głównej bohaterki. 
Naprawdę nie zauważam żadnych wad tej książki. Jest ona dla mnie kolejnym, pozytywnym przeżyciem, przez które autorka nie pozwala mi opuścić przez jakiś czas świata Celaeny. Wzbudziła we mnie mnóstwo emocji! Sądzę, że to opowiadanie jest o niebo lepsze od poprzedniego!
Jeśli, więc, spodobała  się wam "Zabójczyni i Czerwona Pustynia" to MUSICIE sięgnąć po Podziemny świat! Nie zawiedziecie się! Wręcz przeciwnie! Mam nadzieję, że przeżyjecie to równie emocjonalnie jak ja!

9/10

"Kocham cię - powtórzył i znów nią potrząsnął. - Od lat. A on cię skrzywdził i zmusił mnie do przyglądania się kaźni, bo od dawna zdawał sobie z tego sprawę. Al gdybyś miała wybrać, wybrałabyś Arobynna, a ja tego nie zniosę!
(...)
Jesteś przeklętym idiotą! - szepnęła Celaena, łapiąc go za materiał tuniki. - Jesteś kretynem, osłem i przeklętym idiotą!
Sam wyglądał, jakby został uderzony, ale dziewczyna nie przerywała. Ujęła jego twarz i dodała:
- Bo wybrałabym ciebie."

Jeśli już czytaliście, napiszcie co o niej sądzicie!

środa, 24 lutego 2016

"Zabójczyni i Czerwona Pustynia" Sarah J. Maas #Córka Zeusa

Tytuł oryginału: The Assasin and the Desert
Seria: Szklany Tron
Tom: dodatek drugi
Przekład: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 123


"Wszystko zależy od tego, kto opowiada  historię" - Celaena


Celaena Sardothien po ostatnim wybryku została ukarana przez swojego mistrza. Ten, wysłał ją do Milczących Zabójców, u których ma przejść szkolenie. Wyrusza przez pustynię na naukę  i po list pochwalny od samego Niemego Mistrza. Tam dziewczyna poznaje Ansel, która od lat czeka na to, aby najwyższy zabójca zaczął ją uczyć. Celaena zaprzyjaźnia się z nią i przechodzi przez szkolenia. Kiedy Ansel namawia ją do kradzieży koni, zabójczyni jest przekonana, że straciła szansę na list. Jednak Mistrz myśli inaczej. Zaczynają wspólną naukę, ale potem dziewczyna przekona się, komu może ufać, a kto okłamywał ją przez cały czas...


"Żebym nie zapomniała o czym? (...) O tym, że wszystko ma swoją cenę". - Celaena i kupiec






I znów powróciłam do twardej i wspaniałej Celaeny Sardothien, która stawia siebie nad innymi. 
Książka jest krótka, ale za to bardzo ciekawa. Pełna akcji. Uważam, że Maas dała nam piękny przekaz, że czasem ufamy osobom, które na to nie zasługują. 
Styl pisarki wciągnął mnie jak zawsze, przez co bardzo łatwo mi się ją czytało. Wszystko jest poukładane i spójne.
Jedyne na czym się zawiodłam... Chociaż nie wiem, czy to dobre słowo. Nie powiem, że się zawiodłam, ale... Hm... Zniszczyło moje wyobrażenia i oczekiwania, co do Milczących Zabójców. Ale o co mi chodzi sami musicie się przekonać, zaglądając na cudowne karty tej powieści, którą wielkim, szczerym sercem wam polecam.

"Jeśli nauczysz się znosić swój ból, będziesz w stanie przetrwać wszystko. Niektórzy ludzie wchłaniają cierpienie, przyzwyczajają się do niego, a nawet zaczynają go kochać. Inni pogrążają się w rozpaczy lub jakoś o nim zapominają. Jeszcze inni przekuwają swój ból w gniew" - Niemy Mistrz




czwartek, 18 lutego 2016

"Pamiętnik lesbijki" Eryk Edwardsson #Córka Zeusa

Tytuł oryginału: -
Seria: -
Tom: -
Przekład: -
Wydawnictwo: Wieża Czarnoksiężnika
Ilość stron: 238

"Ludzie wciąż mnie zaskakują, ale ty mnie zaskoczyłaś pozytywnie i to mnie najbardziej dziwi"


Książka opowiada o młodej dziewczynie, która pewnego dnia zakochuje się w swojej najlepszej przyjaciółce, czyli 100% hetero (Pati). Obie są już na studiach i chodzą ze znajomymi na imprezy. Nati (czyt. główna bohaterka) zaczyna zaprzyjaźniać się z tzw. "gorszą" dziewczyną, czyli Manat (Gotka). Oczywiście, ma przez to problemy, ale stamtąd spróbuje ją wyciągnąć Pati.



Hm... Od czego by tu zacząć? Gdziekolwiek patrząc i tak nie mam nic dobrego do powiedzenia o niej. Gdy po raz pierwszy ją zobaczyłam, oczekiwałam prawdziwego dzieła (ta książka ma Facebooka, Twittera, Instagrama, Aska, Tumblra...). Jednak okazała się ona beznadziejna, jedna, wielka porażka. 
Zaczynając od tego jak książka została wydana. Jest napisana ogromną czcionką, która wygląda na pięćdziesiątkę (dobra, przesadzam... albo nie), zapełniające wszystkie 238 kartek, bo zapewne jakby miała normalną, zapisane by było tylko 60 stron. Za  to każdy dialog, każda kwestia wypowiedziana przez bohaterów jest wytłuszczona, licho wie po co. Przeglądając ją w księgarni z przyjaciółką, myślałyśmy, że są to może ważniejsze fragmenty, bądź życiowe cytaty.

"Polisemiczność i wieloaspektowość tego zjawiska przekracza zdolności aprehencyjne marnych ludzieńków, których umysły są zbyt ograniczone na to, aby operować wystarczająco skomplikowaną siatką pojęciową do tego, żeby ogarnąć tę wyabstrahowaną z samej siebie abstrakcję, jaką jest miłość"

Takimi typu słowami, jakie tu widzicie są użyte, aby podnieść poziom tego "wybitnego dzieła", choć autorowi nie za bardzo się to udało. Mnóstwo powtórzeń i marny język, gdzie co pół strony w jednym zdaniu znajdziemy "egzystencjalne potencjalności" z nadzieją, że uznamy, że jest to książka mądra, ale niestety to się nie udało. I nie mogło się udać przy poziomie, jaki ta powieść reprezentuje. 
Główna bohaterka ma być inteligentną dziewczyną, która nigdy nie pije na imprezach. Ma za to świetne umiejętności do przechwalania się i obrażania innych. Wywyższa się w każdym gronie  w jakim się znajduje, bo... 
1. Jej znajomi to bezmózgie debile (oczywiście oprócz Pati)
2. Manat to w ogóle jakiś dziwak, który jest głupi.
Natomiast sama Nati
1. Przewyższa inteligencją wszystkich
2. Zawsze ona może myśleć, inni nie.
Jeśli już o nie j mówimy, to muszę wam oznajmić, że ona nie jest lesbijką, nie jest lesbijką, nie jest lesbijką, nie jest lesbijką... A może jest... Takie o to rozterki znajdujemy na każdej stronie książki. 
Co do innych do prawie ich nie zauważyłam pod "ideałem" głównej bohaterki. Muszę przyznać, że niektórzy byli owiani jakąś tajemnicą, ale reszta - i przeważająca większość - to beznamiętne skorupiaki, rozłażące się, o których nie można nic powiedzieć, bo... No... Nie mają charakteru żadnego. 
Ciągle spotykałam się z beznadziejnymi i męczącymi przemyśleniami bohaterki i absurdalną akcją, choć akcji tak naprawdę prawie wcale nie ma. 

Bardzo mi żal mojej przyjaciółki, która straciła 33 złote na takie... coś, o którym nic dobrego, chyba, nie udało mi się powiedzieć. Wszystko mnie w powieści irytowało i męczyło mnie czytanie. Jeśli chcecie przeczytać ciekawą historię, gdzie główny bohater jest homoseksualistą, to wybierzcie każdą inną książkę poruszającą ten temat! Akcja akurat dzieje się w moim mieście, bo w Poznaniu... Przynajmniej wiadomo, że to wydawnictwo może wydać, nawet największą zmorę mojego życia! Nie polecam.

1/10


poniedziałek, 15 lutego 2016

Trójkąty i inne miłosne (nie)ulubieńce! #Córka Zeusa

Witam, witam, witam, witam!!!!!!! trututututu

Jako iż dawno nie było postu muszę jakoś to wynagrodzić. Przeglądając książkowe blogi i czytając Tagi  na nich wpadłam na pomysł o... No właśnie o tym!



Mianowicie chodzi mi o trójkąty miłosne (pojawiające się w prawie każdej książce przeznaczonej dla młodzieży) oraz o paringi (chyba tak to się pisze, a jeśli nie, to możecie mnie poprawić, bo często nie umiem pisać xD), które kocham i wręcz nienawidzę. Kiedyś już daaaaawno już napisałam podobny post (), ale jeszcze wtedy nie byłam aż tak wciągnięta w pisanie na blogu i pewnie wyszło mi to głupkowato. Tym razem chciałabym bardziej wgłębić się w temat.


1. "Igrzyska Śmierci"  Gale ♥ Katniss ♥ Peeta

Na pierwszy ogień rzuciłam baardzo popularną trylogię (którą sama kocham) Suzanne Collins: "Igrzyska Śmierci".Tutaj jest trójkąt, który już widzicie i pewnie znacie. Powiem wam, że uwielbiam paring (słyszałam różne nazwy, nie wiem która jest prawidłowa, więc jeśli znacie: napiszcie!) Katniss ♥ Peeta (jednocześnie pan Mellark jest moim mężem!). Szczerze nie lubię Gale'a! Działał mi na nerwy podczas czytania, jak i oglądania filmu. Jednak muszę się zgodzić z fankami Gale'a, że Peeta był czasem fajtłapowaty i uciążliwy. Nie umiem sobie, natomiast wyobrazić, aby Katniss była z kimkolwiek innym! Także moja opinia to: Peeta, Peeta, Peeta!


2. "Harry Potter" Dracon ♥ Hermiona ♥ Ronald

Ogay, ogay. Tego trójkąta nie było w książce. Dramione, czyli Draco Malfoy i Hermiona Granger, chyba tak, ostatnimi czasy stało się bardzo popularnym, jak i nie najbardziej, paringiem z magicznej serii o przygodach młodego czarodzieja. Zawsze spotykałam się z ludźmi, którzy nie za bardzo przepadali za Ronem, a ja go wręcz uwielbiałam! Tak jak jego stosunek z Mioną! Za Dramione kiedyś nie przepadałam, ale ostatnio, jakoś uważam, że Draco i panna Granger do siebie pasowali. Tutaj wam powiem, że naprawdę nie wiem do kogo Miona bardziej mi pasuje, ponieważ do Malfoy'a bardzo pasuje, a z Ronem... No z Ronem po prostu musi być!



3. "Więzień Labiryntu" Teresa ♥ Thomas ♥ Brenda.... I Newt ♥

Także ten... Z "Więźnia Labiryntu" naprawdę nie cierpię dziewczyn! Żadnych! A w szczególności Teresa i Brenada grały mi na nerwach! W pierwszej części Teresa mnie denerwowała, w drugiej myślałam, że ją uduszę, a w trzeciej była mi obojętna, a tym takim tym (ludzie, którzy czytali wiedzą o co chodzi) wcale się nie przejęłam. Brendy nie cierpiałam w drugiej części, a w trzeciej tak jak Teresa była mi równie obojętna. Dlatego najlepszą partią dla Thomasa jest mój mąż... Newt! Po prostu kocham ich obu, przez co nie przepadam za Minho, ponieważ w "Próbach Ognia", ciągle Tommy zwracał uwagę na niego! A "Lek na śmierć" jest przeze mnie cały zaryczany i chyba tu powinnam skończyć, bo dam za dużo spoilerów!



4. "Szklany Tron" Chaol ♥ Celaena ♥ Dorian

Chociaż za mną jest dopiero pierwsza część to i tak jestem definitywnie za Dorianem! Chaol irytował mnie ciągłym obrażaniem Celaeny. Czasem były to zwykłe docinki, chociaż w pewnych momentach uważałam to za przesadę. Dorian zawsze chciał wypaść przed dziewczyną najlepiej, chociaż nie był wtedy sztywny. Widać było ich wspólny język! Nie mówię, w późniejszych częściach być może zmienię zdanie, jednak na razie ewidentnie Dorian u mnie wygrywa!



5. "Akademia wampirów" Adrian ♥ Lissa ♥ Christian

Przede mną ostatnia część tej wspaniałej serii, ale nic już nie zmieni faktu, iż moim ulubionym paringiem jest Lissa i Christian! Adriana w sumie dodałam tylko dlatego, że kocham go prawie (jeszcze nie aż tak) jak Christiana i wydają mi się w jakimś stopniu podobne ich charaktery, jednak wszyscy wiedzą, że Adrian pożąda Rose! Także tutaj bez wątpienia: Lissa i Christian



6. "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" Annabeth ♥ Percy ♥ Rachel

Jestem oddana Percabeth! Uwielbiam Rachel, jednak nie pasuje mi do Percy'ego. Annabeth też czasem mnie irytowała, ale zupełnie nie widzę Jacksona u boku innej, jak nie Annabeth! A Annabeth u boku Grovera? Hahhahahhaha xD




A tutaj znajduje się dodatek, przez to, że chyba naprawdę dawno nie było postu. Paringi z.... "Wodogrzmotów Małych"! Hehe, tak naprawdę. Szczerze (kurcze ile razy ja mówię "szczerze"?) powiem, że ja naprawdę lubię oglądać kreskówki, a na  przygody Mabel i Dippera ostatnio mam wielką fazę!

Jeśłi ktoś nie ogląda:
Mabel i Dipper to bliźniaki, które przyjechały na wakacje do małego miasteczka Gravity Falls do wujka Stanka, prowadzącego tzw. "Grotę Tajmnic" w środku lasu. W tej na pozór nudnej miejscowości dzieją się tak naprawdę dziwne rzeczy i żyją dziwne stwory, takie jak  krasnoludy. Dipper znajduję księgę, w której ma opisane dziwactwa, które ich spotykają.

1. Mabel ♥ Pacifica

Dziewczyny, które wręcz się nie znoszą, ale z takich, ludzie w naszych czasach, najczęściej robią paringi i sądzę, że tak naprawdę ich nie shipuję tylko po prostu uważam to za... ciekawe.



2. Billy ♥ Dipper

Billy w postaci człowieka wygląda naprawdę słodko u boku Dippera <3 Wow... W paringach z tego serialu jakoś się juz  nie rozpisuję xDD


3. Wendy ♥ Dipper

Może zacznę ich opisywać? Wendy pracuje w sklepie wujka Stanka. Dipper jest w niej zakochany, ale dziewczyna jest starsza. (wowowow ale objaśnienie). Wendy jest jedną z moich ulubionych postaci (zaraz po Mabel i samym Dipperze i Naboki, czyli świnką <3) i sądzę, że Dipper ma gust :')


4. Dipper ♥ Mabel

Taaaak... To jest chore xDD
Taaak.... Shipuję rodzeństwo xDD
Taaaak.... Nie oceniajcie mnie xDDDD
Taaak.... Ale przyznajcie, że wyglądają słodko xDD
Dobra, "shipuję" to za mocne słowo. Uważam, że gdyby nie byli rodzeństwem mogliby być razem, ale jako, iż są... No już nie za bardzo :p



Teraz postaram się posty wstawiać regularniej. Ale pamiętajmy, że to wszystko przez szkołę! xD



Mam nadzieję, jednak, że post wam się podobał i napiszcie mi jeśli "paring" pisze się inaczej xDD A wy co sądzicie o przedstawionych przeze mnie parach? Kogoś shipujecie?

środa, 10 lutego 2016

"Zabójczyni i władca piratów" Sarah J. Maas #Córka Zeusa







Tytuł oryginału: The Assassin and The Pirate Lord
Seria: Szklany Tron
Tom: dodatek
Przekład: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 99

"Jestem najlepszą zabójczynią świata (...) Nie boję się niczego. 
Naprawdę? (...) Bo ja jestem najlepszym piratem świata i boję się wielu ludzi. To dlatego wciąż pozostaję przy życiu." 

Pierwsze opowiadanie o młodej, aczkolwiek sławnej zabójczyni Celaeny Sardothien przed akcją "Szklanego Tronu". W historii dziewczyna ma zaledwie 16 lat a i tak jest wielkim postrachem, nie dość, iż ludzie wiedzą jedynie, że jest kobietą. 
Kiedy dowiaduje się, że jej przyjaciel został zamordowany przy zadaniu postanawia odebrać dług władcy piratów, Rolfe'owi. Przydzielają jej do pomocy Sama, z którym cięgle się sprzeczają. Na miejscu dziewczyna dowiaduje się, że została oszukana przez Króla Zabójców, Arobynna Hamela. Mianowicie ten miał otrzymać od pirata niewolnik, co Celaena uważa za pogardę. Sądzi, że nie powinno traktować się tak ludzi, więc postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, wiedząc, iż nie spodoba się to ani Rolfe'owi, ani Arobynnowi. Podejmuje jednak wyzwanie i wraz z Samem usiłują uwolnić niewolników. 

"(...) dopiero gdy złapała go za gardło i ucisnęła wrażliwe punkty. Była przecież zabójczynią, a nie bezwzględną morderczynią." 

Po przeczytaniu "Szklanego Tronu" od razu Wampiratka wrzuciła mi w ręce książkę z czterema opowiadaniami o Celaenie. Naprawdę ciekawie się czyta o dziewczynie, która nie jest jeszcze wymęczona bezlitosną pracą w kopalni i jest jeszcze tak młoda! Miło było również poznać Sama, o którym, w głównej serii, dziewczyna tak często wspomina. Widać od razu, kto się czubi ten się lubi :) 
Świetne jest, jak czytam opowieść i słyszę, że ktoś został pojmany do króla a mój mózg krzyczy "Tam jest Dorian! Tam jest Dorian! O mój Boże! Ona za dwa lata tam będzie! O matko! O matko! O matko!". Także, jak widać, emocje buzowały :p

9,5/10



wtorek, 9 lutego 2016

Ogłoszenia parafialne 1 #Córka Zeusa

Witaaam was baaardzooo serdeeecznieeee!
*Świruję*
Wiem, że od 5 dni nie pojawił się żaden post, więc muszę wam wytłumaczyć!
*Tak, tak... Teraz się tłumacz*

Jak już pisałam w poście o "The Boy" właśnie przeczytałam "Szklany Tron" Sarah J. Maas, ale Wampiratka napisze o tym post.
*Tsaa.... Od kiedy ona to mówi? xD*
Przez dwa dni nic nie czytałam :o DWA CAŁE DNI BEZ KSIĄŻKI, bo Wampiratka zapomniała przynieść mi książkę ;-; Ale już mam ją od niedzieli, ale uczyłam się na biologię [dzisiaj pisałam i powiem tak... Coś mi nie poszło xD]. Czytam opowiadania ze "Szklanego Tronu", aktualnie "Zabójczyni i władca piratów" i o tym napiszę! Ma tylko 99 stron, więc niedługo powinnam skończyć, ale mówię, zaczęłam się uczyć [w końcu!!!!!] i mam mało czasu i czytam już mniej :'( Ale obiecuję, że napiszę.

Ehh, jutro praca klasowa z religii ;-; Kto wymyślił oceny z religi?!!!

Jeszcze jedna sprawa.
Widzę, że już jest dużo wyświetleń *.* Jednak nie wiem, czy są to przypadkowe  wejścia ludzi, którzy wklikują "wyświetl kolejnego bloga", czy naprawdę ktoś to czyta, ponieważ komentarzy nie ma prawie wcale, więc jeśli naprawdę ktoś to czyta, to proszę zostawić komentarz :)


czwartek, 4 lutego 2016

"The Boy" ~ film #Córka Zeusa

Premiera: 29.01.2016
Reżyseria: William Brent Bell
Scenariusz: Stacey Menear
Czas trwania: 98 minut
Produkcja: USA
Wiek: 15+
Gatunek: Thriller; horror

[zdjęcie z: filmweb.pl]

Greta (Lauren Cohan) przyjeżdża do angielskiej posiadłości, aby zostać nianią. Państwo Heelshire (Jim Norton i Diana Hardcastle) ukazują jej syna - Brahmsa, który jest lalką. Dziewczyna bierze z początku zlecenie, jako żart, traktując "zabawkę", jak każdą inną. Nie wie, że Brahms ma swoje zasady, których należy przestrzegać. Jeśli ich nie przestrzega, dochodzi do dziwnych okoliczności. Z czasem Greta dowiaduje się, że chłopiec nie jest tylko i wyłącznie lalką. Zdradza to zaufanemu mężczyźnie, którego poznała - Malcolmie (Rupert Evans). Gdy wszystko idzie dobrze (tu nie mówię normalnie) pojawia się były chłopak Grety, Cole (Ben Robson), który wszystko komplikuje.



Nie był straszny, choć czułam, że ludzie przede mną, kilka razy podskoczyli na krzesłach. Uważam, że film szedł w bardzo dobrym klimacie, akcja powoli się rozwijała, w tym filmie akurat na plus, a pod koniec wszystko zaczęło biec. Nie zrozumiałam końcówki - jeśli ktoś to zrozumiał, niech mi powie, o co chodzi, jak kamera jechała do tego pomieszczenia w ścianie i były tabliczki z zasadami xD. Uważam ten film, za ciekawy, ale nie trafia na listę najlepszych filmów. Może zrobię listę filmów, do których mam najwięcej teorii! Po wyjściu z kina miałam mętlik w głowie i wymyślałam tysiące teorii! Sądzę, że Lauren bardzo dobrze się spisała. 

8/10

poniedziałek, 1 lutego 2016

SOCIAL MEDIA BOOK TAG

Heeeeeej
Dzisiaj zaczął się luty, więc przychodzę do was z Tagiem, a dokładniej z Social Media Book Tag, co zapewne zauważyliście po tytule. Na wstępie chcę powiedzieć, że właśnie skończyły mi się ferie, więc pewnie nie będzie tyle postów, co ostatnimi czasy. Na pewno w środę, czwartek, lub w okolicach tych dni, pojawi się recenzja filmu "The Boy", na który idę właśnie w środę.  Co do książek to czytam aktualnie "Szklany Tron", ale o tej ma napisać Wampiratka, czego oczekuję już od dawna :p Ale ogay, przechodzimy już do naszego Tagu!

***
Twitter - twoja ulubiona krótka książka

Hmmm... Tutaj umieszczę "Oskara i panią Różę", którą przeczytałam 3/4 razy. Jest piękna i wzruszająca. Słysząc jednak opinie o filmie, na razie się za niego nie zabieram ;)


Facebook - książka, którą każdy czytał i  poczułaś presję by ją przeczytać.

Kurcze... Tutaj może dałabym pana Pottera. Pamiętam, że już dawno dawno dawno temu, gdy zabierałam się za tą magiczną serię po raz pierwszy, skończyło się na drugiej, bądź trzeciej części. Jednak już mam ją przeczytaną całą i naprawdę ją kocham!


Tumblr - książka, którą przeczytałaś zanim, to było popularne. 

Tutaj naprawdę nie mam pojęcia, co mogłabym napisać, ponieważ przyznam wam się, że czytam książki, które albo nie są jeszcze [bądź w ogóle nie bądą xDD] popularne, albo takie, które już są. Może więc dam "Opowieści z Narnii", ponieważ, jak się za nią zabierałam wydaje mi się, że nie było o niej jeszcze AŻ tak głośno.


MySpace - książka, którą czytałaś, ale nie pamiętasz, czy ci się podobała czy nie.

Jest to "Zagubiony heros" Ricka Riordana. Zabierałam się za nią jakiś czas temu, ale jakoś jej nie skończyłam. Pamiętam, że nie przepadałam wtedy za twórczością Riordana [A TERAZ KOOOOCHAM!], ale ta książka... Szczerze... Nie pamiętam. Zakupiłam ją całkiem niedawno i na pewno ją przeczytam i pojawi się recenzja ;)


Instagram - książka, która była tak ładna, że musiałeś jej zrobić zdjęcie. 

Ja tak naprawdę robię zdjęcia wielu książkom. Między innymi, żeby wstawić recenzję na bloga, bądź w księgarni, kiedy zamierzam zobaczyć ją kiedyś na półce! Ale może to być "Flawia de Luce", która zaciekawiła mnie najpierw okładką. Muszę też przyznać, że "Szklany Tron" i "Plaga Samobójców" również mają piękne okładki. Oraz książki Riordana... No i "Igrzyska Śmierci"... Kurcze... Tutaj mogłabym wymieniać w nieskończoność!


Youtube - książka, którą chciałabyś, żeby powstała recenzja.

"Szklany Tron"! Tego jestem chyba najbardziej pewna w tym Tagu. No może nie... Inaczej... To była najszybsza odpowiedź w tym Tagu. Tak! Oczywiście "Lek na śmierć", ale tego jestem pewna, że powstanie :p Szczerze, trochę się obawiam, jak przedstawią... TERAZ UWAGA. JEŻELI NIE CZYTAŁEŚ, ALBO NIE DOCZYTAŁEŚ DO KOŃCA I NAPRAWDĘ NIE CHCESZ TAKIEGO SPOILERU, PRZEWIŃ DALEJ. DAM CI PUSTE MIEJSCE, ŻEBYŚ PRZYPADKIEM NIE PRZECZYTAŁ. I UWAGA JEŚLI NAPRAWDĘ TEGO NI CHCESZ PRZEWIJAJ TERAZ! Spotkanie Newta w Enklawie, czy... Jego śmierć, przy której ryczałam, jak małe dziecko i zalałam kartki tej, jakże wzruszającej książki!




"Czerwonej Piramidy" też by było ciekawie zobaczyć ekranizację. I nie ma jej na zdjęciu, bo pożyczyłam moją książeczkę :')


***
Także dziękuję za przeczytanie tego posta! Jestem mega śpiąca! Tak bardzo nie chcę do szkoły, ale dzisiaj nastał ten przykry dzień, końca ferii :( Dlatego wolę mieć przerwę zimową, albo w środku, albo ostatnia! Nie cierpię mieć pierwsza!
#narzekanie

A ja się teraz z wami żegnam. Papa!