środa, 31 sierpnia 2016

"Księżniczka Wampirów" Alyxandra Harvey #Wampiratka


Witajcie o tej późnej porze~


Tom: 1
Seria: Kroniki Rodu Drake'ów
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 253


Książka opowiada o Solange Drake, pierwszej dziewczynie, która przyszła na świat w rodzinie wampirów. Od zawsze mówiono jej, że zostanie królową wampirów, ponieważ taka jest przepowiednia. Przez to ciągle jest narażona na niebezpieczeństwa. Solange ma gdzieś jakąś przepowiednie. Chce żyć z dala od tego całego zamieszania jaki sie dzieje
na dworze Lady Nataszy. Woli spotykać się z jej najlepszą przyjaciółką Lucy (kyóra jest człowiekiem) oraz, aby jej zmartwienia ograniczały sie do jej nadchodzącej przemiany oraz siedmiu zatroskanych i nadopiekuńczych braci.
Kiedy młoda bohaterka zostaje porwana na ratunek ruszają jej Lucy i jeden z jej braci Nicholas. Jak potoczą się ich losy? Czy przyjaciółka Solange oprze się urokowi Nicholasa?

Od razu muszę uprzedzić, iż moja ocena może nie być obiektywna... za co przepraszam ;-;
Nie jest to ambitna seria, jednak serie opowiadające losy rodziny coś w sobie mają. Lekka, napisana prostym jęsykiem i przyjemna książka, którą szybko się czyta! Może humor nie jest wybitny jednak ja uwielbiam to wzajemne dokuczanie sobie oraz przezywanie innych ^^
Co do postaci... uważam, że są spoko. No, może żadna nie zaskoczy nas charakterem, ale irytowała mnie tylko Solange (surykatka ma w sobie więcej grozy i lepiej, by sie nadawała poza tym '-') oraz Lady Natasza. Dwie postaci, które były najlepsze to zdecydowanie Lucy oraz matka Solange, Helena Drake. Mają silne charaktery i na pewno je polubicie. Kocham każdego z braci, ale na to nie zwracajcie uwagi (fangirling on).
Muszę pochwalić autorke za ciekawy pomysł z różnymi gatunkami wampirów. W pierwszej części nie poznajemy dobrze Ogary Matek, ale zapewniam was, iż w następnej dowiecie sie o nich znacznie więcej!
Co do walki z łowcami wampirów jest to już oklepane... ale za to wojna domowa wampirów jest o wiele lepsza!
Wielki plus daje za naturalne, delikatne romanse. Są prawdziwe i nie przesłodzone.
Jeśli poszukujecie jakiegoś świetnego dzieła, no to niestety nie tutaj. Lecz jeśli potrzebujecie czegoś do odstrsowania albo zrelaksowana to zdecydowanie polecam! <3

Ocena: 
Subiektywna: 9/10   Obiektywna: 7/10

TMI Tag #Wampiratka


Cześć i czołem!

Jak widzicie dzisiaj przychodzę do was z TIEMAJ Tag! No cóż... zostałam nominowana, więc trzeba co nie? ;) No to do dzieła!


1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Na pewno Calaena Sardothien z "Szklanego Tronu" (Ciii wcale nie papuguję od Córki Zeusa). Ale oprócz tego również Isabelle Lightwood z serii "Dary Anioła" ma to coś.

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?

O jezuniu! Ile ja ich mam!? Gdybym miała wszystkich wymieniać nie starczyłoby 100 stron xD No, ale takie moje najgłębsze (( ͡° ͜ʖ ͡°)) zauroczenie to Jace z "Miasta Kości",Finnick z "Igrzysk Śmierci" oraz wszyscy bracia Drake z serii pt. "Kroniki rodu Drak'ów".


3. Czy kochałaś kiedyś postać a potem zaczęłaś jej nienawidzić?
Hmmm... Nie przypominam sobie... Wiecie ja mam tak, że większość bohaterów lubię. Naprawdę! Fandom nienawidzi tej postaci, a ja... no cóż xD 
(Wampiratka zawsze pisze i gada nie na temat ;-;)

4. Najcięższa książka na twojej półce!

Wydaje mi się, że jest to "Namiestniczka" od Wiery Szkolnikowy (raczej źle odmieniłam imię i nazwisko...).

5. Masz jakieś książkowe plakaty?

Oczywiście! M.in. z "Pamiętników Wampirów", "Igrzysk Śmierci" oraz "Darów Anioła".

6. Masz jakąś książkową biżuterię?

Mam jeden wisiorek, na którym jest zawarte kilka fandomów, mianowicie: ":Dary Anioła", "Igrzyska Śmierci", "Percy Jackson", "Niezgodna", "Harry Potter".


7.Książkowa para, której kibicujesz?
Malec *.*
Nie chciałam, aby DA co chwilę się powtarzało... ale cóż... nie umiem inaczej T_T

8. Ulubiona seria książek?

Są nimi: "Dary Anioła", "Kroniki Rodu Drake'ów", "Szklany Tron" oraz "Władca Pierścieni".


9. Jaką książkę polubiłaś tak bardzo, że chciałabyś aby była kontynuowana?

Nie przychodzi mi teraz nic do głowy.

10. Ulubiona powieść jednotomowa?

"Złodziejka Książek".

11. Od kiedy czytasz?

Niestety nie od zawsze byłam molem książkowym. Kiedyś ich nienawidziłam. Zmieniło się to dopiero na początku czwartej klasy podstawówki. Zmianę tą zawdzięczam serii książek pt. "Zmierzch", którą swego czasu ubóstwiałam.

12. W którym domu Hogwartu jesteś?

Kiedyś miałam faze na Slytherin, potem pokochałam Ravenclaw... Ale teraz wiem, że pasuje do Hufflepuff <3  Uwielbiam tamtą atmosfere i nadaje się idealnie xD (czytaj: niezdara ze mnie).

13. Czego szukasz w książce?
To dziwne, ale... naprawdę nie wiem. Nie szukam niczego konkretnego. Chociaż najbardziej lubię czytać książki, gdzie jest wykreowany własny, niepowtarzalny świat <3

14. Ulubiony cytat?

"-Masz straszne blizny - rzekł cicho.
Zabójczyni oparła dłoń na biodrze i podeszła do drzwi garderoby.
-Wszyscy nosimy blizny, Dorian. Jedyna różnica polega na tym, że moje są bardziej widoczne od innych." <3

15. Najmniej lubiana książka?

Chyba nie mam takowej...


16. Kiedy ostatnio płakałaś przy książce?

Szczerze? Wyjdę na bezduszną czy coś... ale nigdy ;-;

17. Ostatnia książka, której dałaś 10/10?

Ostatnio ponownie czytałam "Złodziejka Książek" i to ona zasłużyła sobie na taki wynik :)

18. Ulubiony tytuł?

"Ślepowidzenie". Nie czytałam jeszcze niestety, ale tytuł na pewno jest wspaniały :D.

19. Ostatnio przeczytana książka?

"Syndykat Pająka" - Andreas Franz

20. Co teraz czytasz?

Aktualnie czytam "Mroczne Umysły"  pożyczone od Córki Zeusa.

21. Ostatnio obejrzany film na podstawie książki?

Niech się no zastanowię... O! Już wiem! "Harry Potter".

22. Bohater książkowy, z którym chciałabyś pogadać?

Przede wszystkim Calaena Sardothien, tak samo zresztą jak Luna Lovegood, czy Lucy z "Księżniczki Wampirów".

23. Autor z którym chcesz porozmawiać?

Cassandra Clare. Muszę się dowiedzieć jak dostać się do Idrisu *-*


24. Książkowy świat, w którym chciałabyś żyć?

Myślę, iż najbardziej w świecie Nocnych Łowców.

25. Kiedy ostatnio powąchałaś książkę?

Tak naprawdę, to wącham ją za każdym razem kiedy jakąś otwieram :D


26. Ulubiony magiczny przedmiot?

Młot Thora albo Jedyny Pierścień z "Władcy Pierścienia". Nie mogę się zdecydować.

27. Twoje miejsce w drużynie Quidditcha?

Naprawdę nie mam pojęcia! Cieszyłabym się z każdego!

No i to by było na tyle! Jeśli ktoś przeczytał to morze błędów (jak zazwyczaj) w takim razie dziękuję oraz gratuluję! :D

Lipiec i sierpień w moim obiektywie :3 #Córka Zeusa

Hej!
Na pewno wiecie, co dzisiaj jest...
Tak, dokładnie! Imieniny Izabeli i Rajmunda!
Nie, nie o to chodzi xD
Dzisiaj, nie da się ukryć, jest ostatni dzień wakacji (oraz Dzień Bloga/Blogerów... Przed chwilą się dowiedziałam xD). Ten czas minął tak szybko, a już jutro idziemy do szkoły....
Zauważyłam, że zawsze kiedy coś się dzieje, ja dodaję posty, takie jak: Boże Narodzenie 2015, Wielkanoc 2016, itp. itd. Nie dodałam postu Wakacje 2016 :o (toż to skandal!), ale dlatego chcę wam pokazać w kilku zdjęciach, jak minęło mi wolne, co porabiałam, a wy w komentarzach napiszcie, jak wy spędzaliście ten czas!
W te wakacje nie wyjechałam nad morze nad tydzień, nie wylegiwałam się nad jeziorem, ani nie chodziłam w górach, Spędzałam je raczej z rodziną i znajomymi (i książkami), ale raczej na miejscu. Z takich odskoków od rutyny to wyjechałam na jeden dzień nad morze do Ustronia Morskiego (byłam po raz pierwszy i bardzo mi się podoba ta miejscowość *.*), gdzie naprawdę starałam się (a było słonecznie) opalić, ale nadal jestem blada, jak ściana ;-; Wyjechałam z Nike, Wampiratką i Deryn Sharp (która tak w ogóle jest naszą nową recenzentką! Yay :3) pod namiot do Przybrodzina na około tydzień, było super, ale znalazłyśmy chyba z cztery szczypawice, z czego trzy w naszej komorze! Narywałyśmy z dziewczynami też film "Notre Dame de Paris", z których nagrań możecie zobaczyć w tym poście zdjęcia. Byłam u cioci na tydzień. Obejrzałam serial "Dom Grozy", w którym się zakochałam i jeśli go nie widzieliście to gorąco wam go polecam! Ogólnie odświeżyłam sobie gust muzyczny i zabrałam się za seriale. Chciałam obejrzeć "Pamiętniki wampirów", ale... ekhem...  Skończyłam na pierwszym odcinku.... Wiem, jestem słaba... Chodziłam na spacery, dużo korzystałam z biblioteki i spędzałam czas (jak już pisałam) z rodziną i przyjaciółmi.
Ogólnie czas minął mi naprawdę miło i mam nadzieję, że wam też :3 A tu chciałabym pokazać wam wspomniane wcześniej zdjęcia <3
Miłego ostatniego dnia wakacji ^^

(Ustronie*)






wtorek, 30 sierpnia 2016

Niepopularne opinie o popularnych książkach Tag #Córka Zeusa



Cześć i czołem moi kochani!
Wiem, że jestem beznadziejna w Tagach (nikt nie musiał mi tego mówić... Ja znam prawdę xD), ale często je robię, kiedy wiem, że długo nie będzie postu. Jednakże... Tagi takie jak ten, który zaraz zobaczycie, myślę, że nie wychodzą mi źle, ponieważ odpowiadać na pytania dotyczące książek, mnie, moich czytelniczych nawyków lubię, ale jeśli mam wylosować bohatera, który ma robić coś tam i coś tam... Wiem, że kiepsko mi wychodzą xD
Dlatego zapraszam was na Unpopular Opinions Tag! Wydaje mi się, że nie hejtowałam nic, ale jeśli ktoś się tak poczuje to przepraszam! Jednak jest to tylko i wyłącznie moja opinia :3
Miłego czytania!

(tak wiem, zapomniałam "s' xD)


1.  Popularna książka lub seria, której nie lubisz.
Bardzo nie podobała mi się pierwsza część „After” i zapewne nie będę kontynuować tej serii.

2.  Popularna książka lub seria, której wszyscy nienawidzą, ale ty kochasz.
Może to nie jest tak, że ludzie jej nienawidzą, ale ta seria/te książki (nie przeczytałam całej serii, tylko dwie części, bo ktoś od roku nie oddaje trzeciej do biblioteki ;-;) nie są wybitnym dziełem, są przeciętne, nawet ja to wiem, ale mi się podobały. Nie kocham ich, ale… Wciągnęły mnie i są to „Naznaczona” i „Zdradzona”, czyli dwie pierwsze części „Domu Nocy”.

3.  Trójkąt miłosny, w którym bohater/bohaterka, według Ciebie, wybrała złą osobę LUB literacka para, której nie lubisz.
Hm… Przyznam, że mam problem z tym pytaniem… O wiem! Harry Potter… Wybaczcie, ale nie lubię Ginny… Z drugiej strony nie wiem z kim mógłby być Harry, bo nie z Hermioną… Może z Cho?

4.  Popularny gatunek literacki, po który rzadko sięgasz.
Jak pewnie wiecie, albo nie wiecie nie lubię romansideł i tylko w tym roku przeczytałam kilka, ale naprawdę nigdy nie czytałam romansów. Zawsze fantasy, horrory, czy science fiction, ale nigdy ckliwych historyjek. Nie czytam też kryminałów.

5.  Popularny bądź uwielbiany bohater, którego ty nie lubisz.
Mam kilku takich. Jest to, jak już wspomniałam w tym Tagu, Ginny z „Harry’ego Pottera”, ale też Gale z „Igrzysk śmierci”, Chaol ze „Szklanego Tronu”, Teresa i Brenda z „Więźnia Labiryntu”.

6.  Popularny autor, do którego nie jesteś przekonana.
Jest to John Green. Przeczytałam dwie książki tego pana, mianowicie „Gwiazd naszych wina” i „Papierowe miasta” i nie urzekły mnie. Raczej nie będę sięgać po jego książki.

7.  Popularny wątek/motyw, którego masz już dosyć.
Walka ze złym rządem bądź organizacją… Ehh, powiedzmy sobie szczerze… Ile książek dla młodzieży nie porusza teraz tego wątku (i nie jest romansidłem). Ogay, nie mówię, że takich nie ma, ale są one rzadkością.

8.  Popularna seria, której nie chcesz przeczytać.
Nie ciągnie mnie do „Niezgodnej”. Nie przeczytałam jej jeszcze, nie obejrzałam też filmu, ale widziałam/słyszałam wiele recenzji. Po prostu wiedząc o czym to jest, czuję, że to co jest w tej książce – ja to znam. Jednak obiecałam znajomej, że się za to zabiorę… 

9.  Mówi się, że „książka jest zawsze lepsza od filmu”, ale który film lub serial, podobał ci się bardziej niż serial?

Wydaje mi się, że jest to „Carrie”, nowsza wersja filmu, która mimo to, że bardzo, ale to bardzo odchodzi od książki Kinga, podobała mi się bardziej. Chociaż wiem, że ostatnio też coś takiego przeczytałam i obejrzałam, jednak nie mogę sobie przypomnieć… 

Mam nadzieję, że Tag wam się podobał! Co wy sądzicie o tych książkach? Czy mamy podobne opinie? :D
Miłego przedostatniego dnia wakacji :3

niedziela, 28 sierpnia 2016

"Osobliwy dom pani Peregrine" Ransom Riggs #Córka Zeusa

Tytuł oryginału: Miss Peregrine’s Home For Peculiar Chidren
Seria: Pani Peregrine*
Tom: 1
Przekład: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 389
*Osobliwy dom pani Peregrine*Miasto cieni*Biblioteka dusz*

Jako chłopiec Jacob zachwycał się niezwykłymi i tajemniczymi opowieściami dziadka o osobliwych dzieciach, domu rodem wyjętego z dziecięcych marzeń i wyjątkowej pani Peregrine. Jednak z czasem chłopak zrozumiał, że są to po prostu opowieści wymyślone przez niezrównoważonego starszego pana.
Kiedy dziadek niespodziewanie umarł, pozostawiając jedynie dziwną wiadomość, życie Jacoba się zmieniło. Rodzice wysłali go do psychologa, a ze swoim najlepszym i jedynym kumplem się pokłócił. Po wielu rozmyślaniach Jacob postanowił odnaleźć cudaczną wyspę, o której mówił dziadek, a gdy znajduje ten niezwykły dom, okazuje się, że jest on ruiną i, że nikt nie przeżył wojny. Tak mu się przynajmniej wydawało. Z czasem poznał jednak osobliwców, którzy są w niebezpieczeństwie, a potwory, które nawiedzały go w koszmarach istnieją.
 
Po pierwsze chcę na początku wspomnieć, że postawiłam książce troszkę za wysoki poziom, ponieważ na początku, momentami mnie nudziło. Nie pomagały też długie rozdziały (jeden miał około 60 stron!), ale i tak czytało mi się ją bardzo szybko.
Zakończenie historii też za bardzo nie przypadło mi do gustu, bo tak, jak rozwinięcie powieści, środek był naprawdę wciągający i tajemniczy tak końcówka i początek mnie nie porwały.
Na pewno bardzo osobliwe były zdjęcia, które tworzyły świetny klimat. Musicie przyznać, że te fotografie są lekko niepokojące. Niewątpliwie wzrok przyciąga okładka, bo da się zauważyć, że ta dziewczynka unosi się nad ziemią! Ma też wspaniałą kolorystykę i zdecydowanie świetnie prezentuje się na półce.
Polubiłam każdą postać. Wszyscy byli inni i mieli dobrze wyrysowane charaktery.
Uważam, że świat był również dobrze wykreowany. Wszyscy osobliwcy,
pętle czasowe… To było naprawdę świetne. Autor starał się stworzyć coś innego i udało mu się napisać osobliwą i lekko niepokojącą książkę.


8/10

Wiem też, że ma wyjść film na podstawie książki. Dlatego tutaj daję wam link:
KLIK

czwartek, 25 sierpnia 2016

"Mroczne umysły" Alexandra Bracken #Córka Zeusa

Tytuł oryginału: The Darkest Minds
Seria: Mroczne Umysły*
Tom: 1
Przekład: Maria Borzobohata-Sawicka
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron:448
*Mroczne umysły*Nigdy nie gasną*Po zmroku*Przez ciemność*

„To, że chcesz żyć własnym życiem, wcale nie oznacza, iż jesteś złym człowiekiem.”

W Ameryce panuje choroba zwana OMNI, czyli ostra młodzieńcza neurodegeneracja idiopatyczna. Chore na nią dzieci klasyfikuje się na Zielonych, Niebieskich, Żółtych, Pomarańczowych i Czerwonych w zależności jakie mają umiejętności. Od super inteligentnych, przez tych, którzy umieją nagrzewać wszystko do bardzo, bardzo wysokich temperatur i podnosić rzeczy bez pomocy rąk, aż do tych, co umieją zaglądać w umysły. Aby nie czynili szkód powołano specjalne obozy, w których mają „rehabilitować” chorych. Pilnują ich żołnierze Sił Specjalnych Psi, czyli SSP. Jednak to, co wszystkim przekazują jest kłamstwem i są bezwzględni dla dzieci.
Ruby miała 10 lat, kiedy wysłano ją do obozu. Jest Pomarańczowa, potrafi zobaczyć czyjeś wspomnienia, myśli. Jednak udaj, że jest Zielona. Prawda może kosztować ją życie.

Książkę zaczęłam, nie znając wcześniej pani Bracken. Pobyt w obozie zajmuje tylko około 100 stron, reszta to opis podróży po ucieczce Ruby z obozu. A szkoda, bo było to najciekawsze.
Bohaterów polubiłam, bo nie było w nich nic, co mogłoby mi przeszkadzać. Jednak nie mieli nic wyjątkowego, ciekawych charakterów. Najbardziej przypadł mi do gustu Charles, który ciągle się z kimś przekomarzał.
Powieść to dystopijna młodzieżówka, więc mamy pewne schematy: walkę z rządem, bohaterów-nastolatków i wątek miłosny. Jest dobrze wykreowana, ale szablonowa.
Jak już mówiłam – pomysł z obozem był nawet niecodzienny, interesujący, bardzo mi się podobał, ale było go mało.
Książka nie była fenomenalna, ale dobra. Przeczytałam ją szybką, miło spędziłam z nią czas. Polecam ją, jeśli nie oczekujecie wybitnego dzieła, ale jeśli chcecie przeczytać typową młodzieżówkę, na chwilę oderwania się

7/10

środa, 24 sierpnia 2016

"Mam na imię Lucy" Elizabeth Strout #Nike

"Dobrze zapamiętałam to słowo: "bezwzględna". 
On nie wydawał się bezwzględny i nie sądziłam, 
żebym ja była lub mogła być bezwzględna.
Kochałam go. Był dobry."
Tytuł oryginału: My Name Is Lucy Barton
Seria: -
Tom: -
Przekład: Bohdan Maliborski
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron:  224


Lucy Barton, dojrzałą kobietę, pisarkę wychowującą dwójkę dzieci, podczas przedłużającego się pobytu w szpitalu odwiedza niewidziana od lat matka. Niewinne rozmowy o ludziach z przeszłości otwierają furtkę do bolesnych wspomnień: biedy, wykluczenia i rodzinnych tajemnic. W oszczędnej narracji Strout buduje kruchą nić porozumienia pomiędzy kobietami, dla których ta niespodziewana pięciodniowa wizyta staje się najintymniejszym momentem ich relacji. Strout misternie konstruuje, wydawać by się mogło, uporządkowany świat, który na naszych oczach się rozpada. Nie znajdujemy w tym jednak dramatu, lecz cichą akceptację i zrozumienie dla ludzkich słabości.

***


  Każdy czytelnik odnajduje w książce coś innego, co przykuwa jego uwagę.
Dlatego też, w swojej krótkiej opinii, chcę się skupić na drodze, którą przeszła główna bohaterka.
  Lucy Barton wychowywała się w biedzie, co ogromnie wpłynęło na sposób, w jaki postrzega otaczający ją świat. Słaba więź z rodzicami sprawiła, że z trudnością nawiązuje kontakt z innymi ludźmi. Choć udaje się jej prowadzić normalne życie, cały czas towarzyszy jej strach. Lucy poszukuje czegoś więcej.
  Moim zdaniem "Mam na imię Lucy" to powieść o miłości, rodzinie i biedzie.
Ale przede wszystkim, jest to powieść o bezwzględności, którą musi w sobie znaleźć główna bohaterka, by wziąć sprawy w własne ręce.

7/10

                           Nike

               

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

"Korona w mroku" Sarah J. Maas #Córka Zeusa

Tytuł oryginału: Crown of Midnight
Seria: Szklany Tron*
Tom: 2
Przekład: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron:492
*Szklany Tron*Korona w mroku*Dziedzictwo ognia*Królowa cieni*Empire of storms*Zabójczyni i władca piratów*Zabójczyni i czerwona pustynia*Zabójczyni i podziemny świat*Zabójczyni i imperium Adarlanu*

Po wygraniu turnieju Celaena Sardothien jest Królewską Obrończynią. Jej zadaniem jest zabijanie osób, których śmierci pragnie król. Dziewczyna znalazła własny sposób na pozbawianie życia jej ofiar.
Następną ofiarą młodej zabójczyni ma być Archer Finn, jej dawny znajomy, oskarżony o udział w organizacji spiskującej przeciwko królowi. Tylko Celaena nie wie czy to prawda. Do tego wraz z Nehemią musi rozwikłać zagadkę, w której stawką jest los całej Erilei.

- Dziękuję…
Wtedy dziewczyna wyciągnęła sztylet o ząbkowanym, połyskliwym ostrzu i przysunęła go do jego ręki.
-Wybierz palec – poleciła mu.

Mimo, że książka jest świetna, zaskakująca, wciskająca w fotel i przepełniona zwrotami akcji, moje serduszko nadal oddane jest „Szklanemu Tronowi”. Dlaczego?
W pierwszej części bardziej podobały mi się niektóre decyzje i zachowanie Celaeny. Tutaj wydawała mi się bardziej egoistyczna, co chwilami naprawdę mnie irytowało. Jednak genialne było to, co działo się z dziewczyną, jak wyłaniała się z niej ta zabójczyni.
Muszę przyznać, że zaparło mi dech w piersiach i to nie raz. Pierwsza połowa książki była lekko przesłodzona, ale m. in. Dlatego druga tak zaskakiwała, zdumiewała i rozrywała serce na strzępy.
Książkę czyta się naprawdę szybko, a przez to, ile się w niej dzieje, nie można się oderwać. Końcówka zachęca do sięgnięcia po kolejną część, sprawia, że pragniesz poznać dalsze losy Celaeny.
Jestem team Dorian, więc muszę omówić jeszcze jego. Rewelacyjne jest to, czego dowiadujemy się o księciu i ludzie, którzy przeczytali „Koronę w mroku” na pewno się ze mną zgodzą, że było to niesamowite. Szokujące, ale fenomenalne i dziękuję autorce za ten pomysł, bo jest wspaniały.
Jeśli czytaliście „Szklany Tron” to bezzwłocznie sięgajcie po „Koronę w mroku”! Ja już niedługo zabieram się za następną część.

8,5/10 (ale tylko za to, że moje serce należy do „Szklanego Tronu” <3) 

Szklany Tron: KLIK
Zabójczyni i władca piratów: KLIK
Zabójczyni i czerwona pustynia:KLIK
Zabójczyni i podziemny świat: KLIK
Zabójczyni i imperium Adarlanu: KLIK
Przesłodka zakładka magnetyczna z Celaeną: Epikbox

niedziela, 21 sierpnia 2016

"Szklany Tron" Sarah J. Maas #Wampiratka

Witajcie kochani~
Ale! "Chwila, chwila... kto to jest? Nie kojarze jej..."
Nie dziwie się xD Gdyby ktoś mnie nie znał jestem autorką bloga jak Córka Zeusa oraz Nike :D Jestem tu od daaawna, ale napisałam tylko jakieś 2/3 posty... Wybaczcie, więc zatem! Staram się, no ale cóż... mnie sie chyba nie da zmienić ;-;
Już bez zbędnego gadania (albo czytania :D) zapraszam do recenzji! ^^





Tom: 1
Seria: Szklany Tron
Wydawnictwo: Uroboros



Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się niespodziewała.
(Wybaczcie, że nie napisałam opisu własnymi słowami, ale nie umiem opowiadać o książkach konkretami, a zwłaszcza tych, które kocham)


W tym okresie nie przepadałam za trzecioosobową narracją. Zmieniło się to dopiero po przeczytaniu "Szklanego Tronu". To dodało klimat historii i nie wyobrażam sobie, aby była tam inna narracja. Sceny pisane ze strony Chaola, albo Doriana... Bez tego, to nie byłoby w ogóle to samo!

Jest to książka, która od pierwszej strony mnie urzekła. Mimo, iż była cięższa od książek, które wtedy czytałam to nie mogłam przestać czytać! Może nie każdej stronie się coś działo, ponieważ było dużo opisów, to jednak mi to kompletnie nie przeszkadzało. Ba! Dzięki temu nawet polubiłam dłuższe opisy :) 

Co do postaci to uwielbiam Calaene! Przyznam szczerze, że czasami mnie irytowała, lecz tylko wtedy kiedy była podejrzliwa i nieufna wobec Dorian. Tak. Całym serduszkiem ich shipuję <3 Jak można zauważyć księcia pokochałam z miejsca. Oczarował mnie po prostu i wzdychałam do niego przez cały czas. A co do Chaola... nie urzekł mnie. Oczywiście jest świetną postacią, aleee... wiadomo na kim bardziej się skupiłam :") Nie było postaci, której nie darzyłam sympatią. Nawet tego okropnego króla lubie >.<

Książka wspaniale otwiera serie. Według mnie niczego nie brakuje. Może akcja czasami za wolno sie toczyła, lecz to tylko takie moje brednie ;) Po tej serii długo nie mogłam znaleźć czegoś czym tak samo bym się zachwycała!


Podsumowując jeśli jeszcze jej nie czytałeś... to bardzo polecam zapoznać się z tym tytułem, bo naprawdę warto! :D

9/10

PS: Dziękuję Córce Zeusa za zrobienie zdjęć :) Niestety ja na razie nie dorobiłam się własnego tomu ;(.

sobota, 20 sierpnia 2016

"Greccy bogowie według Percy'ego Jacksona" Rick Riordan, John Rocco #Córka Zeusa

Wiem… Troszkę zaniedbałam bloga za co bardzo, ale to bardzo was przepraszam.
Jednak już wspominałam… Wakacje spędzałam z rodziną, mniej czytałam, oszczędzałam oczy (wooow), ale teraz to zmieniam i znów się zaczynam angażować! Zapraszam do recenzji!

Tytuł oryginału: Percy Jackson's Greek Gods
Seria: -


Tom: -
Przekład: Agnieszka Fulińska
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 410

W razie gdybyście mnie nie znali – nazywam się Percy Jackson. Jestem nowoczesnym herosem – pół boskim i pół śmiertelnym synem Posejdona – ale nie zamierzam mówić tu wiele o sobie. Moje dzieje zostały już spisane w kilku książkach, które są całkowicie fikcyjne (mrug, mrug), a ja jestem tylko bohaterem literackim (ekhm – taaa, jasne – ekhm)

Percy’ego można poznać z serii Ricka Riordana, np. „Percy Jackson i bogowie olimpijscy”, gdzie poznajemy losy młodego herosa, który musi walczyć z potworami i… Stawiać czoła bogom, którzy mają charakterki.
Możemy się tego dowiedzieć właśnie z tej książki. Sam Percy opowiada nam mity aż od początku świata, jednak w bardzo łatwym i przyjemnym języku. I, mimo, że książka ma ponad 400 stron czyta się ją błyskawicznie (czego nie widać przez to, że byłam na wakacjach, ale ciii…).

Hermes zajmował się również prowadzeniem dusz zmarłych do Podziemia. Był osobistym kurierem Zeusa, noszącym wszystkie listy szefa dookoła planety z gwarancją dostawy w jeden dzień. Był także bogiem (weźcie głęboki oddech) handlu, języków, złodziejstwa, hamburgerów, podstępów, elokwencji, uczt, hamburgerów, gościnności, psów stróżujących, ptaków wróżebnych, gimnastyki, zawodów sportowych, hamburgerów, hamburgerów i wróżenia z kości do gry.
Dobra, te hamburgery to wrzuciłem po to, żeby sprawdzić czy czytacie z uwagą.
A po za tym jestem głodny.

Jeśli interesuje was mitologia, ale ciężko wam się ją czyta to sięgnijcie po „Greckich bogów według Percy’ego Jacksona”, gdyż powieść was nie zawiedzie. Poznacie bogów i to od osoby, która poznała ich osobiście…
Percy nic nie ukrywa. Jest szczery (i odważny, bo gdy jakiś bóg się dowie o niektórych sprawach to… Powodzenia, Percy!).
Jest też mnóstwo wspaniałych ilustracji Johna Rocco. Swą pracę wykonał doskonale. Cała szata graficzna książki jest cudowna, jak wiele książek Riordana.  
Polecam wam książkę gorąco! 


9,5/10